Świerczek ze Słopnic


Po trzech miesiącach zimowej przerwy w wędrówkach po Beskidzie Wyspowym nadszedł czas na kontynuację naszej przygody ze 102 Wyspami. Początkiem lutego na start nowego sezonu wybraliśmy krótki spacer na Świerczek, małą górkę położoną u stóp Łopienia i Mogielicy. Samochód zostawiamy na poboczu drogi prowadzącej z centrum Słopnic na Przełęcz Rydza - Śmigłego, tuż przy ścieżce, która zaprowadzi nas na szczyt (współrzędne GPS: 49.6890925N, 20.3016892E).

 
Jak widać na powyższym zdjęciu, na starcie czeka nas ciężkie zadanie. Trzeba przejść w bród przez potok Czarna Rzeka. Zadanie o tyle trudne, że temperatura jest na lekkim minusie i kamienie wystające z wody są oblodzone. Udaje się, na szczęście, przejść bez strat w ludziach. Idziemy dalej, prosto do lasu.

 Droga przez las wspina się już od samego startu. Najpierw, jakby na rozgrzewkę, wznios jest w miarę łagodny, ale po przejściu 200m stanie przed nami całkiem stroma ścianka. Na długości 300m pokonamy 100m przewyższenia.


Po przejściu wspomnianych 300m teren trochę się wypłaszcza, ale do szczytu pozostało nam jeszcze kolejne 300m i już tylko 30m przewyższenia. Przejdziemy je sobie ścieżką ciągnącą się grzbietem góry.

Po chwili dochodzimy do szczytu. Jest on zalesiony i bez widoków, jak większość szczytów Beskidu Wyspowego. Zobaczymy na nim jedynie tabliczkę szczytową (a nawet dwie). 

 
 Żeby zrobić sobie nieco dłuższy spacer, zamiast wracać się tam skąd przyszliśmy, zrobimy pętle idąc dalej przed siebie. Poruszamy się więc tak jak prowadzi nas ścieżka. Po drodze napotykamy przeszkodę w postaci zwalonego drzewa, ale bez problemu sobie z nią radzimy.
 
 
Po przejściu około 250m od szczytu robimy ostry zakręt w prawo i idąc cały czas w dół przechodzimy obok polanki, na której ukryły się resztki śladów po zimie.
 Po przejściu 800m od szczytu wychodzimy z lasu i dochodzimy do drogi asfaltowej. Po dojściu do rozgałęzienia dróg skręcamy w prawo. Przez kolejny kilometr poruszamy się asfaltową drogą delikatnie wznoszącą się do góry. Po wyjściu z pomiędzy domów możemy podziwiać piękne widoki na panoramę Beskidu. Widzimy wszystkie szczyty od okolic Limanowej aż po Mogielicę, m.in. Golców, Ostrą, Cichoń, Modyń.
 
Po przejściu kilometra schodzimy z asfaltu skręcając lekko w prawo w polną drogę i kierujemy się nią w stronę widocznej z oddali drogi prowadzącej na przełęcz Rydza-Śmigłego. 

 
Przez pola będziemy szli około 600m. Po ponownym dojściu do asfaltu pozostanie nam już tylko przejść wzdłuż drogi do miejsca gdzie zostawiliśmy samochód. Cała wycieczka według zegarków liczyła 4,4km i 210m przewyższenia. Przejście jej zajęło nam niespełna 1,5 godziny. Według mapy trasa liczy 4km i 198m przewyższenia a czas przejścia jest podobny do naszego.
 

Dorzucamy kolejny szczyt do kolekcji i idziemy dalej. Aktualny stan licznika:

102 wyspy - 74/102
Korona Beskidu Wyspowego - 40/40
 
A już niedługo następna wycieczka.
 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)