Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Po przedreptaniu po Beskidzie Wyspowym wszerz i wzdłuż wróciliśmy do kolekcjonowania szczytów z zestawu Korony Gór Polski i Diademu Polskich Gór. Tym razem wybór padł na górę policyjną (ze względu na wysokość 997m n.p.m.) czyli Lackową w Beskidzie Niskim. Wycieczkę zaczniemy w miejscowości Izby. Jedziemy drogą asfaltową prowadzącą przez wieś praktycznie do samego jej końca. Samochód zostawiamy na niewielkim przydrożnym parkingu przed ośrodkiem "Końska Dolina" (współrzędne GPS: 49.4377072N, 21.0681603E).
 
 
Z parkingu idziemy dalej w kierunku południowym. Droga asfaltowa zamienia się w ubitą żwirową. Po przejściu niewielkiego odcinka po naszej lewej stronie wyłania się cel naszej wędrówki.

 Po kilometrze wędrówki droga wejdzie do lasu, a po kolejnych 500m dojdziemy do przełęczy Beskid i czerwonego szlaku gdzie ścieżki rozchodzą się na prawo i lewo. My kierujemy się w lewo i idziemy za szlakiem ciągnącym się wzdłuż polsko - słowackiej granicy.


 Przez pierwsze pół kilometra od przełęczy szlak prowadzi po delikatnie wznoszącym się terenie, przez gęsty młody las. Co rusz na drodze spotykamy słupki graniczne.

 Teren zaczyna się coraz  mocniej wznosić mniej więcej na 2,7km wędrówki. Powoli zaczynamy zbliżać się do legendarnej "ściany płaczu" czyli około 300 metrowego odcinka, na którym do pokonania mamy 150m przewyższenia. W dniach kiedy pogoda nie jest sprzyjająca przejście tego kawałka może być na prawdę trudne. Ale kiedy pogoda jest całkiem ładna niektórzy też pokonują go korzystając z czterech kończyn.. ;)


 Po pokonaniu ścianki mamy jeszcze 500m na złapanie oddechu zanim dojdziemy do szczytu, gdyż przed nami będzie praktycznie płaska droga. Grzbiet Lackowej porasta gęsty las, więc nie ma się co spodziewać spektakularnych widoków, ale spotkamy na drodze jedno małe okienko, przez które można co nieco zobaczyć. Widok jest w kierunku Beskidu Sądeckiego, a podobno można stąd też czasem zobaczyć Tatry.


Do szczytu dochodzimy po przejściu 3,8km.


 Po przybiciu pieczątki i zrobieniu zdjęć idziemy dalej za czerwonym szlakiem. Ścieżka idzie grzbietem góry przez las, jest lekko pagórkowata, więc czasem schodzimy z górki a czasem pod nią wychodzimy.


 Po 800m wędrówki szlak skręca w lewo i zaczyna schodzić z grzbietu góry. Zejście jest strome, ale nie tak drastycznie jak to, którym podchodziliśmy na szczyt.

 
Po 800m zejścia, jeszcze przed Przełęczą Pułaskiego, zejdziemy ze szlaku i skręcimy w lewo w dobrze widoczną leśną drogę.
 
 
Droga początkowo jest zarośnięta trawą. Z czasem robi się coraz szersza i ubita a jej bieg co chwilę przecina nurt, mającej źródło na zboczach Lackowej, rzeki Białej. W pewnym momencie odnieśliśmy wrażenie, że droga biegnie środkiem jej koryta.



 Po przejściu 2km od zejścia ze szlaku w końcu wyszliśmy z wody ;) Leśna ścieżka doprowadziła nas do szerokiej żwirowej drogi. Z daleka widać było Cerkiew św. Michała Archanioła. To znak, że doszliśmy do nieistniejącej już łemkowskiej wsi Bieliczna, która zniknęła z map po akcji "Wisła" w 1947r. Cerkiew jest otwarta przez całą dobę, można więc do niej zaglądnąć co osobiście polecamy.





Po zobaczeniu cerkwi z bliska ruszamy dalej. Przed nami 2,5km płaskiej, ubitej, polnej drogi do Izb. Pod koniec wędrówki spoglądała na nas, jakby na pożegnanie, odwiedzona niedawno Lackowa.

 
Po dojściu do asfaltu w Izbach skręcamy w lewo. Do parkingu zostanie nam około 300m.


Do auta docieramy po 3 godzinach od wyjścia. Według zegarków pokonaliśmy 10,9km, na których zrobiliśmy 405m przewyższenia. Według mapy trasa liczy 10,3km i 386m przewyższenia, a czas na jej pokonanie to nieco ponad 3,5 godziny.




Po powrocie do zdobywania szczytów z Korony Gór Polski i Diademu Polskich Gór nasze liczniki powoli ruszają. Obecny stan to:

KGP - 6/28
DPG - 10/80


Niedługo kolejne wpisy, zapraszamy!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)