Potaczkowa i Adamczykowa z Podobina


Kontynuujemy kolekcjonowanie szczytów do odznaki "102 Wyspy Beskidu Wyspowego" i odwiedzamy dwa szczyty... gorczańskie. Tak, takie też są na liście do odhaczenia. Odwiedzimy Potaczkową i Adamczykową a miejscem startu będzie Podobin. Samochód zostawiamy na poboczu drogi (a w zasadzie na jej końcu) tuż przy zakładzie mięsnym Napora (współrzędne GPS: 49.6333639N, 20.0617919E). Nikt nie zwrócił nam uwagi, że nie wolno tu stawać, więc chyba było to legalne ;) (zdjęcie z google maps).


Z miejsca postoju schodzimy niecałe 100m asfaltem w dół, dochodzimy do czarnego szlaku i skręcamy w prawo. Droga zaczyna się powoli wznosić a my zaczynamy najwyższe podejście na dzisiejszej trasie - 160m przewyższenia na odcinku 900m.


Po zejściu z asfaltu idziemy najpierw kamienistą drogą a po około 500m wchodzimy pomiędzy łąki i trasa przekształca się w polną ścieżkę.

Po krótkim wypłaszczeniu, widocznym na zdjęciu powyżej, szlak skręca ostro w lewo i zaczyna się mocno wznosić. Przez około 300m idziemy wśród zarośli ostro w górę aż naszym oczom ukaże się wielki krzyż.

Taki widok oznacza, że jesteśmy już na szczycie. Jest on dość rozległy i odsłonięty dlatego rozciągają się z niego piękne widoki. W kierunku południowym mamy panoramę Gorców, w kierunku północno-wchodnim Beskid Wyspowy m.in. z widokiem na Ćwilin i Śnieżnicę. Na szczycie oprócz wielkiego krzyża mamy też sporo ławek, z których możemy podziwiać widoki, stoły piknikowe, a nawet kaplicę polową. 

Ze szczytu zejdziemy okrężną drogą. Jest na niej trochę łagodniejszy spadek. Początkowo prowadzi przez niewielkie zarośla.

A później idziemy lasem wygodną, szeroką drogą. Trasą tą przechodzi droga krzyżowa o czym świadczą mijane przez nas kolejne stacje. Po wyjściu z lasu naszym oczom ukaże się Luboń Wielki wraz ze Szczeblem.


A my dochodzimy do szlaku, którym przyszliśmy i udajemy się w kierunku centrum Podobina. Na drugi szczyt doprowadzi nas także czarny szlak. Przechodzimy między domami przez całą wieś i wychodzimy po jej drugiej stronie. Po drodze mijamy taką ciekawą dekorację.


Po przejściu obok ostatnich zabudowań wchodzimy w polną drogę. Najpierw idziemy z góry a potem po płaskim. 

Trasa nie jest dzisiaj zbyt wymagająca. Dopiero końcówka jest lekko pod górę. Wspinamy się drogą pomiędzy łąkami.


Tabliczka szczytowa znajduje się przy szlaku, przy drodze, a faktyczny szczyt jest oddalony od niej o około 300m w lewo. Idziemy na niego i siadając na łące wśród traw podziwiamy widok na Luboń Wielki i majaczącą w oddali Babią Górę. Przy okazji posilamy się przed powrotem ;)


Wracamy tą samą drogą, którą przyszliśmy. Jeszcze "schodząc ze szczytu", przed wejściem do wsi, musimy się trochę powspinać do góry. I już zaraz będziemy przy samochodzie.


Dzisiejsza trasa liczyła według zegarków 6,6km i 267m przewyższenia i pierwszy raz zgodziła się z tym co podaje nam mapa. Całe przejście, wraz z przerwami, zajęło nam 2 godziny i 15 minut. Mapa na sam marsz daje 2 godziny i 11 minut.



Po dzisiejszej wędrówce stan na liczniku jest następujący:

102 wyspy - 61/102
Korona Beskidu Wyspowego - 33/40

Oczywiście zapraszamy do lektury kolejnych opisów!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)