Lubogoszcz i Lubogoszcz Zachodni - Tour de Mszana etap III i ostatni

Kolejny raz przyjeżdżamy do Mszany Dolnej. Tym razem odwiedzimy szczyty okalające miasto od strony północnej. Dzisiejszą wędrówkę rozpoczniemy z dużego, darmowego parkingu przy stadionie KS Turbacz (współrzędne GPS: 49.6776994N, 20.0768019E). Parking leży przy szlaku czerwonym, który poprowadzi nas na początku wycieczki.

Rozpoczynamy nasz marsz ul. Spadochroniarzy w kierunku szczytu, który wyłania się za pobliskimi domami. Droga ciągnie się wzdłuż brzegu rzeki Mszanki. Po 900m skręcamy w prawo, w drogę z betonowej kostki i zaczynamy pierwszą wspinaczkę.
Teraz przez 500m podchodzimy asfaltową drogą pomiędzy zabudowaniami. W momencie jak utwardzona droga się kończy szlak nagle wchodzi w zarośla, przez które z wyżej położonych łąk spływa sobie środkiem strumyk wody. Idzie się co najmniej dziwnie ;)

Po wyjściu z krzaczorów idziemy polnymi ścieżkami w kierunku lasu, do którego mamy niecały kilometr.
 

Po wejściu do lasu, po około 100m, szlak czerwony skręca w prawo i zaczyna się piąć w górę. My w tym momencie odbijamy w lewo, w kierunku Bazy Szkoleniowo-Wypoczynkowej "Lubogoszcz" (będzie drogowskaz na drzewie), i idziemy dalej płaską leśną drogą. Do bazy mamy stąd kilometr.


Baza Szkoleniowo-Wypoczynkowa "Lubogoszcz" powstała w 1924 a stworzyła ją międzynarodowa, ekumeniczna organizacja YMCA. Aktualnie jej właścicielem jest Krakowski Szkolny Ośrodek Sportowy. W bazie są 3 budynki całoroczne z pełnym węzłem sanitarnym (90 miejsc noclegowych), 16 domków campingowych (8 osobowych), stołówka, świetlica z kominkiem, sala do zajęć dydaktycznych, boiska sportowe, miejsce na ognisko itd. itp. Do bazy dochodzimy "od tyłu" leśną ścieżką edukacyjną.
 



W budynku gdzie znajduje się biuro szefostwa ośrodka spotkaliśmy dwóch starszych panów, którzy udostępnili nam pamiątkowe pieczątki do wbicia w książeczkę GOT. A potem ruszyliśmy dalej, czarnym szlakiem w górę, prosto na Lubogoszcz Zachodni. Czeka nas 2km wspinaczki, która da się nam we znaki. Mamy do pokonania blisko 380m przewyższenia i momentami jest na prawdę stromo. Na początku  towarzyszy nam szum strumyka ciągnącego się wzdłuż szlaku, później wokół jest już tylko las.




200m przed szczytem kończy się czarny szlak i znowu wchodzimy na czerwony, który doprowadzi nas na miejsce. Po przejściu 2km, lekko zmęczeni, docieramy do Zachodniego wierzchołka Lubogoszczy. Przy tabliczce szczytowej stoi wyspowa ławeczka, więc jest gdzie usiąść, odpocząć i posilić się przed dalszą trasą.


Przed nami jeszcze sporo drogi ale już nie będziemy się wspinać. Teraz czeka nas 1,5km wędrówki praktycznie po płaskim terenie. Drogę wskazuje nam szlak czerwony a naszym celem jest ten wyższy o 15m wierzchołek czyli Lubogoszcz. Idzie nam się tak przyjemnie, że nawet nie zorientowaliśmy się, kiedy dotarliśmy na miejsce. Na tym szczycie jest dużo więcej miejsca niż na jego zachodnim sąsiedzie. Mamy tutaj ławki, turystyczne stoły, duży metalowy krzyż, tablicę z mapą Beskidu Wyspowego i miejsce na ognisko, w którym akurat turyści pieką sobie kiełbaski.


Nie przeszkadzamy zatem w biesiadzie i zabieramy się w drogę powrotną. Do centrum Mszany poprowadzi nas szlak zielony, który swój początek ma właśnie na szczycie. Cofamy się 200m drogą, którą przyszliśmy a potem odbijamy w lewo i zaczynamy zejście. I tutaj polecam być czujnym i śledzić z uwagą szlakówki. My szliśmy sobie beztrosko, szeroką leśną ścieżką i po nieco ponad 1km od szczytu okazało się, że jesteśmy poza szlakiem. Szlak poszedł w prawo a my w lewo, do dzisiaj nie wiem w którym momencie ;) Na szczęście dzięki niezawodnej aplikacji mapy.com oraz jakiemuś dobremu człowiekowi, który oznaczył drzewa zielonym sprayem, dotarliśmy z powrotem do zielonego szlaku około kilometra dalej. 
 

Po wyjściu z lasu zostaje nam jeszcze około 3,5km do parkingu, które pokonujemy ulicami Mszany Dolnej.
 
Do samochodu docieramy po przejściu 15km, ale niewiadomo ile nadrobiliśmy przez nasze pogubienie się, i pokonaniu 630m przewyższenia co zajęło nam 4 godziny. Mapa pokazuje długość 13,3km i 591m przewyższenia a na przejście daje aż 5 godzin i 15 minut. 


Dorzucamy kolejne dwa szczyty i w kolekcji mamy już:

102 wyspy - 59/102
Korona Beskidu Wyspowego - 31/40

Zapraszamy do lektury opisów z kolejnych naszych wyjść!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)