Pasmem Cietnia przez pięć wysp

 

Przed nami kolejna długa wyprawa. Warunki do chodzenia po górach niezbyt korzystne bo już rano w cieniu mamy jakieś 30 stopni. Na szczęście dzisiaj praktycznie cała trasa w lesie, więc słońce nam nie będzie dogrzewać. Przejdziemy dzisiaj pasmem Cietnia od północy do południa zaliczając po drodze pięć szczytów. Wycieczkę zaczynamy na Przełęczy pod Grodziskiem w Poznachowicach Dolnych. Samochód zostawiamy na malutkim parkingu, na uboczu drogi, na którym mieszczą się 3-4 samochody (współrzędne GPS: 49.8128644N, 20.1519372E). 


Idziemy dalej do końca asfaltu a potem skręcamy w lewo i żwirową drogą kierujemy się do lasu. Po zejściu z asfaltu wchodzimy na szlak niebieski, czarny i GSBW. My będziemy poruszać się za szlakiem niebieskim.


Po około 200m wchodzimy do lasu i zaczynamy się wspinać. Podejście jest krótkie ale dosyć intensywne bo na 600 metrach pokonujemy ok. 120m przewyższenia. Po tym dystansie dochodzimy do Grodziska, to pierwszy szczyt na dzisiejszej trasie. Nazwa nie jest przypadkowa. W prowadzonych  badaniach archeologicznych stwierdzono, że w czasach kultury łużyckiej istniało tam grodzisko zamieszkiwane przez Celtów. Później, w czasach pierwszych Piastów, zbudowano na tym terenie zamek szczyrzycki, który stanowił jedną z najpotężniejszych budowli obronnych ówczesnej Ziemi Krakowskiej. Spalony został w XIII wieku podczas III najazdu mongolskiego i później już go nie odbudowano. Dzisiaj dostrzec można tylko wały obronne i fosy pokryte glebą i porośnięte lasem. I właśnie taką fosę musimy pokonać przed wejściem na szczyt.


Na szczycie znajduje się tablica poświęcona żołnierzom AK oraz ich symboliczny grób. W czasie II wojny światowej na Grodzisku AK miała swój schron i tam też chowani byli polegli żołnierze, którzy po wojnie zostali ekshumowani i przeniesieni na cmentarze komunalne.


Po zdobyciu Grodziska kierujemy się dalej niebieskim szlakiem. Będziemy schodzić ze szczytu dość stromą, kamienistą ścieżką.


Po zejściu ze szczytu opuszczamy niebieski szlak, który odchodzi w lewą stronę i na skrzyżowaniu ścieżek idziemy prosto w kierunku najbardziej na północ wysuniętego wierzchołka pasma Cietnia czyli na Borek. Jest to niezbyt wysoki pagórek, którego zdobycie nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku. Na szczycie stoi słupek szczytowy ale niestety, w czerwcu 2024, nie było na nim tabliczki z nazwą. Na ziemi leżała tylko kartka ze zniszczoną kserokopią takowej.


Borek zaliczony, wracamy. Po przejściu 300m i dojściu do miejsca gdzie w drodze na szczyt zostawiliśmy niebieski szlak odbijamy w lewo. Żeby nie wspinać się znowu na Grodzisko przetrawersujemy jego szczyt ścieżką, która nie jest zbyt dobrze widoczna i łatwa (idziemy trochę pochyłym stokiem), ale z pomocą nawigacji można nią przejść "na nos". Ścieżką tą idziemy 500m po czym dochodzimy do niebieskiego szlaku i dzisiaj już do końca będzie on naszym towarzyszem. Schodzimy z Grodziska do przełęczy, z której startowaliśmy i podążamy dalej na wprost. Będziemy się poruszać szeroką leśną drogą, miejscami dość mocno zalaną kałużami. 


Przed nami 1,2km delikatnie wznoszącej się drogi. Po pokonaniu takiego odcinka szlak idzie w lewo, dookoła naszego kolejnego szczytu. My idziemy prosto i wdrapujemy się 30m w górę na trzeci dzisiaj szczyt - Cublą Górę.


Przechodzimy przez szczyt i idziemy dalej prosto, żeby znowu zejść się ze szlakiem niebieskim. Teraz czeka nas kolejny 1km po szlaku. Tym razem teren wznosi się już nieco mocniej, pokonamy 100m przewyższenia. Po przejściu kilometra znowu musimy na chwilę zejść ze szlaku, żeby wspiąć się na kolejny szczyt - Księżą Górę. Czeka nas 200m podejście o przewyższeniu 40m. Na szczycie Księżej Góry znajduje się kaplica polowa, na której odbywają się okazjonalne msze.


Schodzimy z Księżej Góry i idziemy dalej za niebieskim szlakiem. Przed nami najcięższy odcinek dzisiejszej trasy. Czeka nas 2km drogi i 230m przewyższenia. Droga jest bardzo żmudna i monotonna. Cały czas pod górę ;)


W końcu dochodzimy do szczytu. Tego najwyższego, od którego nazwę wzięło całe pasmo, po którym się przemieszczaliśmy. Ciecień to piąta i ostatnia wyspa, którą dzisiaj zdobędziemy.


Jak już dojdziemy do szczytu to warto przejść jeszcze dosłownie 200m dalej do polanki, z której roztacza się piękny widok na Beskid Wyspowy a przy dobrej widoczności też na Babią Górę. Polana ta służy jako startowisko dla paralotniarzy. Jest to jedyny punkt widokowy na dzisiejszej długiej trasie.


Odpoczęliśmy na polanie, ponapawaliśmy się widokiem, więc pora wracać. Do samochodu będziemy się kierować tą samą drogą, którą przyszliśmy, z tą różnicą, że nie będziemy już opuszczać szlaku, żeby wejść na szczyty, które zaliczaliśmy po drodze. Czeka nas 5,5km wędrówki, praktycznie cały czas z górki.
Według zegarków trasa liczyła 14,5km podczas której pokonaliśmy 686m przewyższenia. Przejście jej zajęło nam 4,5 godziny. Według mapy trasa liczy 13,6km i 593m przewyższenia (skąd taka różnica??) i na przejście jej daje wam 5 godzin i 15 minut.



Po dzisiejszym dniu stan wyspowego posiadania znowu zwiększył się znacznie:

102 wyspy - 30/102
Korona Beskidu Wyspowego - 15/40

Tradycyjnie zapraszamy do lektury naszych kolejnych opisów!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)