Chełm, Śliwnik i Uklejna z Myślenickiego Zarabia

W majowy weekend 2025 wybraliśmy się do Myślenic gdzie z Zarabia wystartujemy na pętelkę by zdobyć Chełm, Śliwnik i Uklejną. Samochód zostawiamy na dużym, darmowym parkingu przy stadionie Dalinu Myślenice (współrzędne GPS: 49.8222447N, 19.9479244E). Mimo, że to majówka, a na Zarabiu w tych dniach odbywają się też biegi w ramach cyklu Garmin Ultra Race, to miejsca do zaparkowania nie brakuje.
 
 
Obok parkingu znajduje się rondo, przy którym rozpoczyna się zielony szlak z Myślenic na Kudłacze. I my właśnie tym szlakiem będziemy się poruszać w kierunku Chełmu. Przed nami ponad 1,5km drogi wzdłuż ul. Parkowej.
 

 Po przejściu tego odcinka szlak skręca do lasu i rozpoczynamy wspinaczkę na Chełm. Na początek dostajemy najbardziej stromy odcinek tego dnia. Na długości kilometra od wejścia do lasu pokonamy około 180m przewyższenia.


 Później teren nieco się wypłaszcza, ale cały czas idziemy pod górę. Szlak kilka razy przecina się ze zjazdowymi trasami rowerowymi.

Sama końcówka podejścia to już marsz po stoku narciarskim, który rozpoczyna się na szczycie Chełmu. Po przejściu niespełna 4,5km meldujemy się na pierwszym szczycie. Rozpościera się z niego piękny widok na Myślenice, a przy dobrej widoczności widać stąd nawet Kraków.


 Z Chełmu idziemy dalej za zielonym szlakiem. Leśna droga zamienia się w drogę asfaltową, która delikatnie wznosi się do góry bo szczyt Chełmu nie jest najwyżej położonym punkcie na tym grzbiecie Pasma Lubomira i Łysiny. Po naszej lewej stronie wyłania się Uklejna.

Po 400m od szczytu dochodzimy do niewielkiej wieży widokowej. Widać z niej panoramy na Beskid Wyspowy, Beskid Makowski, Gorce, a przy dobrej widoczności także Tatry. Wejście na nią kosztuje 10zł, a że widoczność tego dnia nie była najlepsza to nie skorzystaliśmy z tej atrakcji ;)

 
 
Po kolejnych 500m drogi przechodzimy obok prywatnego obserwatorium astronomicznego, które sprawia wrażenie dawno opuszczonego i bardzo zaniedbanego. 
 
 
Kawałek za obserwatorium dochodzimy do najwyżej położonego wierzchołka jakim jest Wierch Stróża. Następnie schodzimy lekko z górki. Przed nami w oddali ukazuje się Kamiennik a przed nim dużo niższy Śliwnik.
 

 Po kolejnym kilometrze drogi dochodzimy do większego osiedla domków. Po przejściu przez osiedle wchodzimy do lasu gdzie po 200m napotykamy skrzyżowanie szlaków. 

Zmieniamy kolor zielony na czerwony i skręcamy w lewo. Po przejściu 200m dochodzimy do Śliwnika czyli drugiego szczytu z dzisiejszej listy do odhaczenia.

 Ze Śliwnika idziemy dalej czerwonym szlakiem w kierunku Uklejny. Przez 500m szlak idzie z góry, a następnie czeka nas ostatnia dzisiaj wspinaczka. Tym razem spokojna bo na odcinku 1,5km pokonamy 120m przewyższenia. Po zejściu ze szczytu przez 400m idziemy drogą z betonowych płyt, która później ucieka w lewo, a my idąc dalej prosto po kolejnych 200m wchodzimy za szlakiem do lasu. 

Ponieważ Uklejna leży poza czerwonym szlakiem po przejściu około 600m od wejścia do lasu skręcimy ostro w prawo. Najlepiej dobrze trzymać się nawigacji bo my trochę się pogubiliśmy i kręciliśmy się w kółko. Jeżeli na naszej drodze spotkamy przydrożny krzyż to będzie oznaczało, że jesteśmy na właściwej ścieżce ;)

 Idąc dalej tą ścieżką po 100m skręcamy w lewo i po chwili dochodzimy do żółtego szlaku. Znowu skręcamy w lewo i teraz już idąc spokojnie za szlakiem dochodzimy do szczytu. Tam, oprócz tabliczki szczytowej, znajdziemy wielki kopiec Jana Pawła II usypany z kamieni.

 

Idąc dalej żółtym szlakiem przechodzimy przez szczyt. Kilkadziesiąt metrów poniżej wierzchołka znajduje się miejsce biwakowe. Na drzewie znajdziemy tabliczkę z informacją, że kiedyś znajdowała się tutaj zagroda legendarnego bartnika Ukleja, który przeniósł się tutaj po tragicznej śmierci jego żony. Od jego imienia pochodzi nazwa góry.


 Idąc dalej szlakiem żółtym dochodzimy z powrotem do czerwonego, który poprowadzi nas już do Zarabia. Przed nami ponad 2km zejścia przez las. Ale nim dojdziemy do miasta czekają na nas jeszcze dwie atrakcje. Pierwszą z nich jest nieistniejąca już skocznia narciarska, na której niegdyś przez kilka dekad odbywały się regularne zawody.  Można nawet usiąść na belce i poczuć się jak zawodowy skoczek.

 200m dalej dochodzimy do drugiej atrakcji czyli ruin myślenickiego zamku z XIII-XIVw. Zamek pełnił funkcję strażnicy szlaku handlowego z Krakowa na Węgry, będąc częścią systemu obronnego tzw. broni myślenickiej.


 Idąc dalej czerwonym szlakiem przechodzimy jeszcze obok zeskoku skoczni i dochodzimy do ul. Zamkowej na Zarabiu, a ta doprowadzi nas do ul. Parkowej dokładnie 300m od parkingu. W ten sposób kończymy naszą wędrówkę pokonując 14,3km (to przez to pogubienie się przed Uklejną) i 550m przewyższenia, która zajęła nam 3godz i 40min. Według mapy trasa liczy 13,7km i 470m przewyższenia, a na przejście daje niespełna 4godz i 45min.


Tym razem przybyły aż trzy szczyty i licznik szybciej przyspieszył:

102 wyspy - 91/102
Korona Beskidu Wyspowego - 40/40

 A kolejne już niedługo.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)