Wsołowa, Czarny Dział, Grunwald - Tour de Mszana etap II
Drugi raz podczas naszego zdobywania wyspowych szczytów zawitaliśmy do Mszany Dolnej. Tym razem w planach mamy zdobycie trzech szczytów po południowo-wschodniej części miasta. Początek trasy wyznaczyliśmy sobie na ul. Grunwaldzkiej. Tam też zostawimy samochód - na poboczu zaraz za mostkiem nad potokiem Słomka (współrzędne GPS: 49.6768019N, 20.0863975E).
Z samochodu ruszamy dalej ul. Grunwaldzką w górę. Od razu na starcie czeka nas najcięższe podejście z całej wyprawy, przez pierwsze 1,8km przemieścimy się o 220m w pionie. Zaczynamy trasą spacerową na górę Grunwald przygotowaną przez Lokalną Organizację Turystyczną. Przez początkowe 150m idziemy asfaltem.
Następnie asfalt przechodzi w kamienistą polną drogę. Po niespełna 300m trasa spacerowa na Grunwald odbija w prawo, ale my pójdziemy tutaj prosto. Ten szczyt zaliczymy w drodze powrotnej i dojdziemy do niego od drugiej strony.
Idziemy cały czas prosto coraz wyżej się wspinając. Kamienna droga po około 1km zamienia się w polną ścieżkę. Tam docieramy do żółtego szlaku, który prowadzi z Mszany na Ćwilin, i idziemy nim przez najbliższe 500m.
Po wspomnianych 500m odbijemy w prawo, żeby dojść na jedyny szczyt zaliczany do Korony Beskidu Wyspowego, który nie wchodzi w skład "102 wysp" czyli na Wsołową. Nie prowadzi na nią żaden szlak. Dochodzimy do niej kolejną polną ścieżką. Niestety na szczycie nie znajdziemy tabliczki szczytowej. Kiedyś była, ale została zniszczona. Z tego co nam wiadomo to jest tam jakiś konflikt z właścicielem terenu, któremu nie podobają się wycieczki po jego górce. W każdym razie szczyt poznacie bo stoi na nim charakterystyczny długi metalowy słup z kulką ;) Z Wsołowej roztacza się ładny widok w stronę Gorców czy Ogorzałej i Ostrej. Niestety jak zawsze na naszych wyprawach widoczność jest jaka jest (zdjęcie główne postu).
Schodzimy z Wsołowej tą samą ścieżką, którą przyszliśmy. Dochodzimy do żółtego szlaku i kierujemy się za nim. Zanim dojdziemy do lasu, wzdłuż którego będziemy teraz szli, przejdziemy jeszcze przez łąkę, z której możemy pooglądać Lubogoszcz w całej jego okazałości.














Komentarze
Prześlij komentarz