Wielki Wierch i Kiczora Kamienicka ze Szczawy

 

Tym razem zawitaliśmy do Szczawy a naszym celem były dwa blisko siebie położone szczyty - Wielki Wierch i Kiczora Kamienicka. Samochód zostawiliśmy na dużym, darmowym parkingu w centrum Szczawy na przeciwko Urzędu Gminy (współrzędne GPS: 49.6066539N, 20.2960886E). Z parkingu wyruszamy w prawą stronę i od razu wchodzimy na znajdujący się po lewej stronie chodnika "drogowskaz". Zaraz za nim skręcamy w lewo, w asfaltową drogę prowadzącą pomiędzy domami.
 
 
Dziś będziemy się poruszać biało-czerwonym szlakiem spacerowym. Nie jest on zbyt dobrze oznakowany więc warto będzie korzystać po drodze z nawigacji. Idziemy najpierw asfaltem, który kończy się po 300m wtedy zaczyna się ubita droga leśna. Trasa od samego początku równomiernie się wznosi. Po 500m wchodzimy do lasu. 


Po niecałych 2km dochodzimy do zabudowań i ponownie wchodzimy na drogę asfaltową, z której roztacza się ładny widok w kierunku Zbludzkich Wierchów czy Modyni.
Od początku zbierały się nad nami ciemne chmury i niestety dopada nas deszcz. Przed nami kolejny kilometr przez las, po którym wychodzimy pomiędzy ostatnie już zabudowania i cały czas wspinając się kolejny raz zbliżamy się do lasu. Za nami roztacza się całkiem ładny krajobraz, ale niestety padający deszcz utrudnia nam podziwianie go.


Po przejściu 400m od wejścia do lasu dochodzimy do małej polany. Tam opuszczamy szlak odbijając w prawo i kierujemy się w stronę pierwszego szczytu, do którego zostało nam 500m. Dojdziemy do niego leśną ścieżką.


Dochodzimy do Wielkiego Wierchu. Deszcz przestaje padać. Jest dobrze ;)


Teraz musimy się wrócić i po 200m skręcić w prawo w idącą w dół, słabo widoczną ścieżkę, która poprowadzi nas z powrotem do szlaku. Od tego momentu do drugiego szczytu pozostał niecały kilometr. Żeby znaleźć tabliczkę szczytową musimy znowu zejść na chwilę ze szlaku i obejść górę dookoła. Przed nami Kiczora Kamienicka.


Po zejściu ze szczytu dochodzimy do polany, na której znajduje się wiata turystyczna, obok miejsce na ognisko. Jest też wyspowa ławka.


Z polany tej roztacza się też ładny widok, który nawet mimo słabej pogody prezentuje się doskonale.
Po krótkim odpoczynku zbieramy się w drogę powrotną. Przechodzimy przez polanę, wchodzimy do lasu i schodzimy dość stromo w dół. 


Po przejściu 400m od polany robimy ostry skręt w lewo i dochodzimy do drogi prowadzącej przez łąki między pojedynczymi zabudowaniami. Po prawej stronie pokazuje się nam wieża widokowa na Gorcu.


A po lewej spoglądają na nas pasące się zwierzaki.


Tą drogą idziemy nieco ponad 1km, cały czas teren się obniża, więc idzie się łatwo i przyjemnie. Następnie czeka nas kolejny 1km przez las. Powoli będziemy się zbliżać do wsi i coraz gęstszej zabudowy, a nasz czerwony szlak spacerowy połączy się z czarnym prowadzącym ze Szczawy do Nowej Polany pod Gorcem. Od tego miejsca do końca trasy czeka nas jeszcze 2,5km chodnikiem przez wieś. W centrum Szczawy można jeszcze zahaczyć o drewniany kościółek czy Pijalnie Wód Mineralnych. My wstąpiliśmy do pijalni spróbować szczawskich wód. Zdania na temat ich smaku były mocno podzielone ;)
Po napojeniu się "pysznymi" wodami wróciliśmy do samochodu. Według zegarków trasa liczyła 11,9km i 539m przewyższenia. Przejście wraz z przerwami zajęło nam 3,5 godziny. Według mapy trasa ma 11,6km i 513m przewyższenia a na przejście macie 4,5 godziny.


Nasz dorobek powiększył się o dwie kolejne wyspy i wygląda tak:

102 wyspy - 36/102
Korona Beskidu Wyspowego - 17/40

A już niedługo kolejne trasy, zapraszamy!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ogorzała i Ostra z Łostówki

Lackowa - pętla z Izb przez Bieliczną

Jaworz, Sałasz i Babia Góra (ta Wyspowa)