Pasmo Lubomira i Łysiny
Na kolejną trasę wybraliśmy się do gminy Pcim. Start wycieczki zaplanowaliśmy na parkingu pod schroniskiem na Kudłaczach. Parking jest bardzo duży, umiejscowiony na samym końcu drogi prowadzącej do schroniska i kosztuje 10zł (współrzędne GPS: 49.7807517N, 20.0214408E). Z parkingu wyruszamy w prawo, czarnym szlakiem, drogą z płyt.
Długo nią nie będziemy szli bo już po 250m dochodzimy do schroniska. Przechodzimy obok i idziemy dalej.
Dochodzimy do drogi leśnej, na której łączą się aż trzy szlaki: czerwony, czarny i zielony. My będziemy się trzymać koloru czerwonego. Na rozgałęzieniu dróg idziemy więc w prawo.
Czerwony szlak prowadzi szeroką leśną drogą, teren cały czas się wznosi ale podejście jest bardzo łagodne. Po około 2,5km dochodzimy do miejsca, w którym czerwony szlak łączy się z żółtym, i w którym stoi charakterystyczne drzewo całe obite tabliczkami.
Przy tym drzewie schodzimy na chwilę z czerwonego szlaku i idziemy w prawo, w kierunku, który wskazuje tabliczka "Do szczytu". Dosłownie kilkadziesiąt metrów dalej jest tabliczka szczytowa pierwszego dzisiaj szczytu - Łysiny.
Wracamy na czerwony szlak i idziemy dalej. Naszym kolejnym celem są Trzy Kopce. Ten szczyt na mapie zaznaczony jest po prawej stronie szlaku ale tabliczkę szczytową znajdziemy ok. 200m wcześniej po jego lewej stronie. Będzie to 600m od wspominanego wyżej, charakterystycznego drzewa. Musimy uważnie się rozglądać bo łatwo przegapić ścieżkę prowadzącą do tabliczki.
Ponownie wracamy na czerwony szlak i kontynuujemy wędrówkę. Po kolejnych 500 metrach dojdziemy do Spadzistej Polany, jedynego punktu widokowego na dzisiejszej trasie. Roztacza się z niej widok w kierunku Lipnika, można zobaczyć m.in. pasmo Cietnia. Przy polanie stoją stoły więc można usiąść, odpocząć i pooglądać widoki.
Z polany do najwyższego dzisiaj szczytu zostało nam około 400m. Idziemy dalej czerwonym szlakiem i dochodzimy do Obserwatorium Astronomicznego na szczycie Lubomira. Lubomir, tak jak i pozostałe odwiedzane przez nas dzisiaj szyty, to szczyt Beskidu Wyspowego choć w niektórych opracowaniach i przewodnikach zaliczany jest do Beskidu Makowskiego. Z tego też powodu został zaliczony do Korony Gór Polski jako najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego. W ten sposób zaliczamy też drugi, po Mogielicy, szczyt do KGP. Na słupku szczytowym (ale nie tym Wyspowym ;) ) jest w związku z tym specjalna pieczątka.
Obserwatorium Astronomiczne dostępne jest dla turystów. Szczegóły na temat tego jak można je odwiedzić znajdziecie tutaj.
Teraz będziemy się wracać, przed nami jeszcze jeden szczyt, ale droga do niego daleka. Idziemy z powrotem czerwonym szlakiem skąd przyszliśmy. Po 1km dochodzimy do żółtego szlaku, skręcamy w lewo i trzymamy się nowego koloru aż przez kolejne 2,5km. Najpierw dość ostro schodzimy z góry.
Żeby "wejść" na ostatni szczyt musimy najpierw zejść na odcinku 1,8km aż o około 160m. Później zostanie nam się wyspinać tylko 50m. Droga jest dość monotonna, cały czas prowadzi przez las. Po około 1km od wejścia na żółty szlak przechodzimy przez drogę asfaltową a potem dalej idziemy lasem. Jedyną atrakcją na trasie jest turystyczny stół, który jest już chyba lekko "zabytkowy".
Po 2,5 km dochodzimy do ostatniego dziś szczytu jakim jest Patryja. Tutaj przy tabliczce szczytowej też znajdziemy stół, ale ten jest trochę bardziej stabilny ;)
Chwilę odpoczywamy, żeby nabrać sił bo teraz trzeba będzie się wdrapać na górę, z której przed chwilą schodziliśmy.
Z Patryji do parkingu mamy około 5,5km. Idziemy żółtym szlakiem, którym dochodzimy do czerwonego a potem czerwonym do schroniska i dalej na parking. Cała trasa według zegarków liczyła 13,7km i 453m przewyższenia a pokonaliśmy ją w nieco ponad 3,5 godziny. Według mapy trasa ma mierzyć 12,9km i 416m przewyższenia a przejście potrwać 4 godziny i 20 minut.
Po dzisiejszej trasie stan zdobytych szczytów wygląda tak:
102 wyspy - 34/102
Korona Beskidu Wyspowego - 17/40
Korona Gór Polski - 2/28
Diadem Polskich Gór - 5/80
Zapraszamy na kolejne wyprawy!














Komentarze
Prześlij komentarz